Witaj w strefie użytkownika

Wygoda

Logowanie pozwala i tutaj zalety zalożenia konta

Facebook i Twitter

Masz konto na facebooku lub twitterze? Nie musisz zakladać osobnego konta w naszym serwisie, możesz logować się poprzez te portale

Wygraj nagrody

Tutaj coś na temat systemu punktowego Link do punktów

 

Nie masz konta? Zarejestruj się!

Zapomniałeś hasła?
 

Wystawa: Prawda i Pamięć, Smoleńsk 2010

Wystawa: Prawda i Pamięć, Smoleńsk 2010
Członkowie Klubu Gazety Polskiej w Waterford - Piotr Matyjas, Fr. Emil Adler, Beata Matyjas, Dariusz Wawak, Wioletta Wawak, Daniel Kocon, Alicja Kocon i Iwa Wisniewska

Wystawa "Prawda i Pamięć. Smoleńsk 2010" została otwarta w środę, 16 maja, o godz. 18:00 w Bibliotece Głównej w Waterford. Jest hołdem złożonym 96 ofiarom katastrofy lotniczej w Smoleńsku, w której życie stracił także Prezydent Polski Lech Kaczyński. Na wystawie prezentowane są także zdjęcia z żałoby narodowej po tragicznych wydarzeniach 10 kwietnia 2010.

Wystawa w Waterford została zorganizowana przez miejscowy Klub Gazety Polskiej, czyli sympatyków tygodnika, który domaga się przeprowadzenie niezależnego śledztwa w sprawie katastrofy. Zdaniem Gazety Polskiej oficjalne śledztwo prowadzone przez stronę rosyjską było pełne niedopatrzeń i błędów, którym nie sprzeciwiła się strona polska.

Wystawa "Prawda i Pamięć. Smoleńsk 2010" była pokazywana w kilku miastach Europy. Swoją podróż rozpoczęła w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli, skąd pojechała między innymi do Cambridge i Dublina. W Parlamencie Europejskim wystawa została ocenzurowana, czego skutkiem było zasłonięcie podpisów pod zdjęciami, które zdaniem niektórych sugerują złe prowadzenie śledztwa przez Rosjan.

Plansza otwierająca wystawę jest nadal zaklejona na pamiątkę tego przypadku cenzury. Bruksela nie była jedynym miejscem, gdzie organizatorzy wystawy mieli problemy. Część podpisów została
zasłonięta także w Dublinie po tym jak niezależny radny Mannix Flynn uznał je za politycznie niepoprawne.

"Jednym z celów tej wystawy jest zwrócenie uwagi, przede wszystkim społeczności zagranicznej, ale również i Polaków mieszkających za granicą na to, że potrzeba jest wspólnego działania po to, aby zostały uruchomione oficjalne procedury na przykład przez Komisję Europejską.
Istnieje przepis mówiący, że potrzeba jest milion podpisów mieszkańców Unii Europejskiej, aby zobowiązać Komisję Europejską do uruchomienia niezależnej komisji, która by takie śledztwo poprowadziła," powiedział na otwarciu Dariusz Wawak, jeden z organizatorów wystawy.

Polski ksiądz, Emil Adler, dodał: "Myślę, że to dobrze, że ta wystawa pojawiła się tutaj w Waterford i możemy ją oglądać. Ważne jest wspominanie tego co się wydarzyło i co jakoś nas dotyczy. Ludzie chcą dotrzeć do prawdy, chcą wiedzieć co się stało i dlaczego to się stało. To dążenie do prawdy jest związane z poczuciem godności człowieka."

Wystawę, przy której wyłożona jest księga pamiątkowa, będzie można oglądać w Bibliotece Głównej Miasta Waterford do końca maja.

Kontakt do organizatorów: klub.waterford@gmail.com lub 0857722197
(Dariusz), 0833568900 (Iwa).

Komentarze Dodaj komentarz
Brak komentarzy dla tego artykułu
Dodaj komentarz


Redakcja portalu zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób, zawierających słowa wulgarne lub nie odnoszących się merytorycznie do tematu artykułu. Informujemy, że oprogramowanie rejestruje dane osoby komentującej (IP, czas), które na wniosek prokuratury, sądu lub policji mogą zostać przekazane celem ścigania sprawców czynów sprzecznych z prawem.